Opublikowano Dodaj komentarz

Rójki – polowanie na młode królowe :)

Rójka – co to właściwie jest?

Dla osób zajmujących się mrówczymi sprawami już jakiś czas, termin ‚rójka’ jest bliski i znany. Jeśli jednak na nasz blog trafiła osoba nowa, chcąca dowiedzieć się czegoś w tym temacie, śpieszę z wyjaśnieniami.

Rójka, jest niczym innym jak masowym wylotem form płciowych z rodzimego gniazda. Uskrzydlone samce i samice, wspinają się na czubki roślin i wzbijają się w powietrze. Następnie dochodzi do kopulacji. Jest to ostatni etap życia dla samca, gdyż chwile po zaplemnieniu młodej królowej umiera. Warto tutaj zaznaczyć, że w mrówczym świecie nie mówimy o zapłodnieniu tylko zaplemnieniu 🙂

No dobra, samczyk wypełnił swoje przeznaczenie. A co z królową? A no właśnie. Po zaplemnieniu, młoda królowa obrywa sobie skrzydełka i szuka schronienia do założenia swojej koloni.

Sama nazwa rójka może kojarzyć się z rojem – np pszczół? Jest to skojarzenie słuszne, gdyż taki wylot z gniazda to akcja na masową skalę. A zresztą co tu dużo pisać, zerknij na film z wyloty Lasius niger.

Przeżywalność rójkowych królowych jest stosunkowo niska. Ile razy widzimy zeschnięte królowe na asfalcie. Tylko mały procent nowych królowych z powodzeniem założy gniazda. Gdyby każda rójkowa królowa, których jest tysiące na km2, założyła gniazdo, to mielibyśmy na świecie inwazję mrówek 🙂

No dobra, a kiedy spodziewać się takiego wylotu?

Uogólniając, najwięcej rójek odbywa się w ciepły letni dzień. Jedne gatunki preferują porę wieczorną, inne zaś roją się głównie wczesnym rankiem. Do tego każdy gatunek mrówek roi się o określonej porze roku. By ułatwić poszukiwania konkretnych mrówek, powstał ‚kalendarz rójek’

Kalendarz rójek – o co w tym chodzi?

Kalendarz rójek zawiera informację, w jakim miesiącu możemy się spodziewać lotów godowych danego gatunku. Należy mieć jednak na uwadze, że terminy te mogą być dość elastyczne. Zmieniający się klimat nie oszczędził również mrówek, które przy sprzyjających warunkach, potrafią wystartować do lotów godowych dużo wcześniej niż teoretycznie powinny. A więc kalendarz należy brać z pewną dozą niepewności i traktować go bardziej jako wskazówki niż pewne źródło informacji.

Przyglądając się bliżej kalendarzowi, dojdziemy do wniosku że rójki trwają od kwietnia do października – w zależności od gatunku. Bardzo dużo lotów godowych przypada na sezon wakacyjny. Wybierając się w tym czasie za miasto, warto zaopatrzyć się w kilka probówek 🙂

Jak już wiemy czym są rójki oraz kiedy szukać określonych mrówek, czas pomówić o przygotowaniach.

Jak się przygotować do rójek?

Warto się zastanowić, co chcemy osiągnąć. Możemy złapać 3-4 królowe do swojej hodowli albo złapać 100-200 królowych do celów handlowych. Przede wszystkim należy zaopatrzyć się w odpowiednią ilość probówek. Wielkość nie ma znaczenia. Zestawy 10 probówek można znaleźć w naszym sklepie. W drugiej kolejności zaopatrzyć się trzeba w watę. Wata jest konieczna do utrzymania wilgoci w probówce.

Jakie królowe łapać?

Łapać należy królowe bez skrzydeł. Oczywiście zdarzają się przypadki, kiedy złapiemy królową ze skrzydłami i ona zrzuci je po jakimś czasie, ale jest to rzadkość.

Jak odróżnić samca od samicy?

Samce są zawsze mniejsze od samicy. Mają mniejszą główkę, bardziej smuklejszy odwłok oraz proste czułki. Rzuć okiem na tą fotkę a będzie to dużo jaśniejsze 🙂

Samica Lasius niger podczas kopulacji z samcem

Czy karmimy rójkową królową?

Jak już złapiemy swoją pierwszą królową, warto się upewnić z czym mamy do czynienia. Są królowe pasożytnicze, które do założenia własnej koloni w warunkach hodowlanych, potrzebują podrzucenia konkretnych robotnic i poczwarek. Są też mrówki chronione, potocznie nazywane ‚kopcówkami’, których łapać i hodować nie wolno. Wpis o nich pojawi się niebawem na blogu.

Dodatkowo, niektóre królowe, po założeniu gniazda, opuszczają je od czasu do czasu na poszukiwanie pożywienia. Tak jest w przypadku rodzaju Manica i Myrmica. Są to mrówki półklasztorne. Jednak, znaczna część Polskich mrówek to mrówki klasztorne – po wykopaniu pierwszej norki, zaślepiają otwór wejściowy, składają pierwsze jajeczka i czekają. Czekaja na swoje pierwsze robotnice, które od tego momentu przejmą rolę opieki nad królową jak i gniazdem. Będą zdobywać pożywienia oraz bronić swojego gniazda, które sukcesywnie, wraz ze wzrostem koloni, będzie powiększane.

Nie wszystkie rójkowe królowe trzeba karmić. Zależy od gatunku. Wiadomo, nakarmienie nigdy nie zaszkodzi.

Podsumowanie

Letni okres to bardzo fajny czas dla mrówczarzy 🙂 Można złapać nowe królowe, które przy odpowiedniej trosce i opiece, utworzą widowiskowe kolonie.

Autor: Filip i Dawid

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.